Młody Kolego Genealogu !

Pisząc do Świętokrzyskiego Towarzystwa Genealogicznego” Świętogen”
i zasypując nas licznymi pytaniami dotyczącymi Twoich przodków,trafiłeś pod właściwy adres…..

Tak mógłby wyglądać początek odpowiedzi na e-mail młodzieńca,
nadesłany na adres Prezesa ŚTG”Świętogen”w Kielcach. Jego treśc była omawiana na ostatnim comiesięcznym spotkaniu ŚTG celem wyłonienia osoby z naszego kręgu będącej jak najbliżej tematu , oraz zajmującej sie parafiami interesującymi nadawcę. Nie zdradzę tajemnicy korespondencji. W statucie większości towarzystw w tym i naszego kola jest propagowanie i krzewienie wiedzy genealogicznej,oraz promowanie regionu.
W zakresie propagowania i krzewienia mieści się także pomoc wszystkim,którzy zwracaja się do nas z apelem o radę. Piszcie,pytajcie,dzielcie się z nami swoimi spostrzeżeniami. Pewne jak w banku macie,że korespondencja zostanie przeczytana i w regulaminowym czasie dostaniecie na nią odpowiedż.

Młody Kolego Genealogu!….To dopiero początek listu,ale co dalej ?
Nie zazdroszczę Pani Prezes. Ja jestem w komfortowej sytuacji,nie muszę odpisywać na korespondencję. Uczę się jeszcze. Czasami jak nowicjusz na swych błędach. Nie mam gotowej recepty na genealogię i obym nie musiał na starość uczyć cudzych dzieci. Przyznam,że boję sie tego jak ognia.
Obawiam się, że moje rady odniosą odwrotny skutek i zamiast dawać przykład zniechęcą do uprawiania genealogii. Poza wykutymi instrukcjami z vademecum”Co każdy zaczynający przygodę genealogiczną wiedziec powinien”-niewiele mam do powiedzenia. Wydaje mnie się że w tym zakresie wszystko lub prawie wszystko jest powiedziane i napisane przez osoby kompetentne. Nowicjuszom polecam lekturę i odsyłam do ABC dla początkujących oraz do licznych podręczników. Co do technicznej strony zagadnień też nie mam gotowych recept. Na co dzień w pracy obowiązują mnie praktyki 5S -selekcja
systematyka,sprzątanie,schludność i samodyscyplina. Z marnym skutkiem walczę o to by żona nie wymagała ode mnie tych zasad w domu. Czy 5S zdadzą egzamin w genealogii ? Segregując zapiski i sprzątając po sobie biurko lub komputerowe notatki można w sposób nieodwracalny pozbyć się rzeczy niezbędnych w przyszłości. Systematyka i schludność też zdadzą się psu na budę. W końcu abnegacja to tez sposób na życie. Nic się nie stanie gdy do archiwum pójdę i przesiedzę w dżinsach i koszuli flanelowej. Systematyka ? Porzucamy poszukiwania by po czasie powrócić do nich ze zdwojoną siłą. Samodyscyplina też nie ma zastosowania w genealogii. Nie ma się co jeszcze bardziej nakręcać. Zawodowca dycyplinuje zysk,a amatora w karby bierze pasja. Starzy i zaawansowani wyjadacze mogą sobie pozwolić na
5BB- szukaj,buduj,burz,zmieniać programy,dodawać nowe gałązki,stawiać wszystko na głowie. Jedno co mogę radzić nowicjuszom to z uporem dziecka zadawanie jak najwięcej pytań. Na początek sobie samemu. Dopiero gdy na któreś z pytań nie jesteście w stanie znależć odpowiedzi w dostępnych,
licznych poradnikach śmiało pytajcie starszych. Wybór osoby którą
poprosicie o pomoc też nie pozostawiajcie przypadkowi. W internetowym gąszczu zwiększycie prawdopodobieństwo otrzymania odpowiedzi gdy adresata wskażecie palcem. Tylko na Boga nie wskazujcie na mnie. Ja znam tylko początek i postscriptum listu. Aby nie było to post factum i dictum acerbum,od niego w zasadzie należało by wszystko zacząć. Jeszcze przed przeczytaniem vademecum.

PS.
Młody Pasjonacie !
Zanim rozpoczniesz przygodę genealogiczną proponuję Ci test. Na chwilę zamknij oczy i postaraj wyobrazić sobie swoje drzewko. Jeżeli przymkniesz powieki i na tle błękitu nieba oczami wyobrażni zobaczysz zamiast postaci przodków drzewo obsypane pięknym kwiatem – daj sobie spokój, w przeciwnym razie czeka cię ciężka praca pszczoły zapylającej ten kwiat. Od chwili postanowienia uporządkowania swych korzeni jesteś stracony dla kolegów. Od tej pory coraz mniej czasu będziesz poświęcał im i codziennym zajęciom. Odwrotnie proporcjonalnie czas Twój będzie wypełniała pasja. Pozostaje cierpliwość,wyrzeczenia i tropienie. Zadawaj jak najwięcej pytań. Także i sobie.Pamiętaj jednak o jednym. By mieć pewność, że dostaniesz satysfakcjonującą Cię odpowiedż na zadane pytania nie wystarczy wskazać kompetentnego adresata, wcześniej nalezy przemyślec i sformułować pytania.
Wtedy przekonasz się,że z pasjonatem można rozmawiac godzinami bez końca.Jeżeli po zamknięciu oczu zobaczysz konkretne osoby i zarys swego drzewka to znak, że niebo Ci sprzyja,a Twoi przodkowie nie przewracają się w grobach. Nieważne jakiego programu komputerowego użyjesz do jego rysowania.Wszystko masz w głowie. Witaj wśród nas.

Autor: jaduzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *