Odbieram wnuka z przedszkola na Woli,
dzisiaj był skwaszony, zazwyczaj swawolił.
Co słychać? – małego urwisa spytałem –
„Niedobrze dziadziusiu! Dzisiaj płakałem!”
Więc pytam Juniora co leży na rzeczy,
Czy go coś bolało, lub przez kogo beczy?
Ciekawość z mej strony była oczywista,
tym bardziej, że przyczyn padła długa lista.
• Bo Morgan mi dzisiaj zabrała zabawki
• Bo Sugar zepchnęła mnie z huśtawki
• Bo Synthia na Peggy mnie popchnęła
• Bo Betty na nóżkę mi nadepnęła.
Myślałem, że się od śmiechu poryczę.
Gdzie byłeś? – spytałem – W Ameryce?
Imiona obce, jak z obcych seriali.
Nie ma już Władzi, Broni, Heni, Ali…?
Jerzy Wnukbauma
Autor: Jerzy Użyczak
