Lex prospicit,non respicit.

Zappingując pilotem po programach telewizji kablowej żona natrafiła na coś , co jej zdaniem powinienem obejrzeć i zawołała mnie do pokoju . Dodała , że leci program z tą dziennikarką , której seksowny image wychwalał znany polski aktor…(?). Od razu skojarzyłem o kogo chodzi i pomyślalem , że TVN Style nadaje któryś z jej programów kulinarnych. Daleki byłem od oglądania tego co normalna kobieta robi , lub powinna robić w kuchni na co dzień , a nie od wielkiego święta. Poszedłem niechętnie po ponagleniu żony ” Szybko , szybko ” i wszedłem i osłupiałem . Trafiłem na moment w którym Nigella Lucy Lawson , bo o niej tu mowa , brytyjska dziennikarka , autorka książek kucharskich i prezenterka telewizyjna rozwijała arkusz papieru z rozrysowanym drzewem genealogicznym oraz opowiadała o swoich korzeniach w Niemczech. Stanąłem jak wmurowany i obejrzałem caly program z zaciekawieniem.

Pózniej z tym samym zaciekawieniem szukałem informacji o Nigelli Lucy Lawson . Pochodzi ona z ubogiej żydowskiej rodziny , która po emigracji
z Europy osiadła na obrzeżach Londynu . Tam z biegiem lat i przypływem gotówki , zmienili adres na hotel sieci Sheraton . Ojciec Nigelli , Nigel Lawson został politykiem i w latach 80 był bliskim współpracownikiem Margaret Tacher . Matka Nigelli , Vanessa , odziedziczyła fortunę wielkiego angielskiego koncernu spożywczego Lyons Corner House , stając się stałą bywalczynią brytyjskich salonów . Historia rodziny Nigelli to prawdziwa opowieść z gatunku od pucybuta do milionera . Tyle przedruku o niej samej .
Wracając do programu „Sekrety rodzinne Brytyjczyków ” emitowane przez Viasat History w poniedziałkowe popołudnie 25 maja 2009 roku w całości poświęcone były tej dziennikarce a w zasadzie jej genealogicznymi zmaganiami i wszystkim co się wokół poszukiwania korzeni kręci. Było w nim wszystko w pigułce tj; zbieranie i analizowanie informacji , podróże wertowanie archiwów ,szersze spojrzenie na życie jej dziadów w kontekście historycznym , religuj nym , obyczajowym ,wysnuwanie mylnych wniosków , korygowanie zebranych materiałów z nowymi faktami , zmiana nazwiska , doszukanie się czarnej owcy w rodzinie,… a przede wszystkim niekłamane emocje towarzyszące pani Lawson . udziekające się widzowi oraz jej profesjonalne podejście do poszukiwań , Wiadomo – dziennikarka.

Nie będę opisywał treści filmu . Z racji niezapamiętania większości nazwisk , nazw oraz niektórych faktów mogło by to zabrzmieć jak w Para-ment pikczers , scence nadawanej w radiowej Trójce w latach 7–tych w audycji satyryków „60 minut na godzine „. Tym bardziej , ze role żeńskie komentowane w nim zazwyczj (…) duże niebieskie oczy , (…) miała czym oddychać oraz podobnymi słowy , co dosadnie kojarzy się mnie z wyglądem pani Lawson . Jest jednak jedna scena warta opisu. W końcówce filmu gdy wydawalo się że bohaterka ma dość , pragnie ciszy domowego ogniska i pakuje się w hotelowym pokoju w Amsterdamie , zadzwonił telefon . Był to
telefon od pracownika archiwum z którym rano rozmawiała i który w związku z odnalezieniem nowych dokumentów prosił o ponowne spotkanie. Na samym początku rozmowy wyjaśnił z czym przychodzi . Intrygowała go przyczyna tak nagłego opuszczenia kraju przez dziadka Nigelli. W tutejszym archiwum sądowym doszukał się wzmaianki mówiącej ,że jej dziadek był sądzony i skazany wyrokiem sądu za kradzież w kawiarni teczki wraz z znajdującymi sie w niej kuponami loterii fantowej. Dalej wzmianka , że od wyroku amsterdamskiego sądu odwołał się do Trybunału w Hadze , gdzie została odesłana cała dokumentacja procesowa i gdzie według niego powinna się znajdować , do chwili obecnej .Kolejna podróz przed pania Lawson zakończona sukcesem . W archiwum w Hadze urzędnik sądu połozył przed nią pokażnych rozmiarów teczkę z dokumentacja sądu w Amsterdamie. Na końcu policyjna notatka mówiąca ,że po przybyciu policji w miejscu zamieszkania oskarżonego nikogo nie zastano , a jego sąsiedzi twierdzą , że uciekł do Anglii. Wykorzystał okazję i czas jaki był potrzebny do rozpatrzenia odwołania i wziął nogi za pas .

Na początku mojej przygody z genealogią czasem zadawłem sobie pytanie – Co ja bym zrobił gdybym doszukał się czarnej owcy w rodzinie ?
Wbrew pozorom istnieje jakieś prawdopodobieństwo , że ktoś z moich dziadów mogł być pospolitym przestępcą . Pośród populacji ludzkiej szacuje się około 2 procent różnej maści dewiantów ,tyleż samo przestępców i psychopatów a przecież i normalny człowiek w „sprzyjających ” warunkach może popełnic zbrodnię chociażby z ułomności ludzkiej , głupoty i biedy jak w „Niespodziance ” Roztworowskiego . Czego jak czego ale wojen , powstań, głupoty i biedy nad Wisłą zawsze był dostatek. Sprzyjały one do popełnienia róznego typu grzechów przez naszych przodków : zajazdów, raptów ,targowic , kolaboracji , zdrad , donosów. Podobało mi sie profesjonalne podejście Nigelli Lucy Lawson. Wiadomość o dziadku złodzieju przełknęła jak gorzką pigułkę i przeszła do porząku dziennego. Profesjonalistka (?) Nie wiem jak ja zareagowałbym na tego rodzaju sensacje. Daleki jestem od rozgrzeszania winnych , nie uważam też jak większość naszych rodzimych nuworyszy ,że pierwszy milion trzeba ukraść . Podejrzewam ,że nie przejdę obok faktu obojętnie . Na pewno odciśnie to jakieś piętno , ale nie będę dramatyzował , w przeciwnym razie traciłbym czas na sporządzaniu portretu psychologicznego przestępcy. Nie schylę sie po kamień i nie rzucę nim by ukamieniować gresznika. Nie dlatego ,że nie znalazłem winnego i że ród mój jest czysty od grzechu. Tego nie wiem ,lecz dlatego ,że to nie ta dziedzina gdzie sie rozum kończy a kamień zaczyna.

Lex prospicit,nonrespicit -(łac.) Prawo przewiduje naprzód,nie ogląda sie w stecz
Zapping-(arp)-sposób oglądania telewizji.Szybkieprzeglądanie stacji pilotem.

Autor: jaduzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *