Kobieta przechodnia…

Przeglądając akta metrykalne parafii Wieluń natrafiłam na akt nr36….
„Działo się to w mieście Wieluniu 1838 r. dnia 5/17 marca o godzinie dziesiatej przed południem stawili się Ignacy Wróblewski lat 60 i Szymon Gładysz lat 60, obaj rolnicy zamieszkali w Dąbrowie i oświadczyli,że dnia 28 lutego roku bieżącego o godzinie niewiadomej umarła kobieta przechodnia na drodze ku Dąbrowie niewiadomego nazwiska i imienia licząca lat około 50,gdzieby się urodziła lub miała stałe zamieszkanie swiadkom niewiadomo.
Po przekonaniu się naocznie o zejściu wyrażonej kobiety Akt ten stawiającym przeczytany i przez nich niepodpisany ponieważ pisać nie umieją.”
podpisał Ks. Szymon Dulniak?

Tak to kobieta ,która gdzieś sie urodziła miała imię,nazwisko,może i rodzinę która ją szukała stała się tylko … zmarłą kobietą przechodnią .

Dodane przez: Kornelia Major